wtorek, 17 maja 2011

Rozdział czternasty.

 Rozdział pisany przy piosence: 

Czułam na sobie gorące promienie słońca. Wstałam z łóżka i podeszłam do okna. Patrzyłam na piękne, rozległe morze. Nad Bałtykiem byliśmy już od tygodnia. Nic takiego się nie wydarzyło, z wyjątkiem, że zaprzyjaźniłam się bardziej z chłopakami. Kamil pisał e-sms, dzwonił, ale nie chciałam z nim rozmawiać, wiedziałam, że kiedy zaczniemy gadać, wszystko powróci, tęsknota za nim, powróci też to uczucie, które nazywamy 'miłością'. Wyrzuciłam kartę, chciałam raz na zawsze o nim zapomnieć. Czemu tak nagle podjęta decyzja? Dzieliły nas tysiące kilometrów, a ja nie wierzę w miłość na odległość. Po drugie, jesteśmy z dwóch innych światów. Może na początku naszej przyjaźni niczym się nie różniliśmy, możliwe, że tylko płcią, ale teraz kiedy on robi karierę, różnimy się bardzo. Dlatego nie chcę mu spieprzać kariery, ani sobie komplikować życia. Więc uznałam, że tak będzie najlepiej. Moje rozmyślanie przerwało pukanie do drzwi. - Proszę. - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem. W drzwiach ukazał się Alan.  - Mogę wejść? - uśmiechnął się lekko w moją stronę. - Jasne. - odwzajemniłam uśmiech. - Masz ochotę na spacer po plaży? - wyszczerzył zęby i kiwnął głową na okno. - Przepraszam, ale dzisiaj chcę ten dzień spędzić sama. Muszę przemyśleć parę spraw, rozumiesz, prawda? - spojrzałam na niego proszącym wzrokiem. - Tak, pewnie te same sprawy co były wczoraj, przedwczoraj i w ostatnich dniach, prawda? Zapomnisz o nim kiedyś? - spojrzał na mnie, złapał mnie za ramię i spojrzał w oczy. Wszystko w tak szybkim czasie zaczęło się zamazywać, łza poleciała, przetarłam policzek i odwróciłam wzrok na morze. - Nie wiem. - zdołałam tylko to wyszeptać. - Dobrze, rozumiem. Ale wiedz, że kiedy go dorwę, przywalę mu. - zatarł pięści. - Przestań, to dobre dla przedszkolaków. Sama to lepiej kiedyś załatwię. - uśmiechnęłam się lekko do niego. Posłał mi uśmiech i wyszedł. Zostałam sama patrząc za okno i ponownie rozmyślając nad tym wszystkim. Moje myśli przez ten ostatni tydzień krążyły wokół Kamila. Pomimo tego, że nie utrzymywałam z nim żadnych kontaktów, dalej tęskniłam, ale już mniej. - Wybijamy na plażę?! - usłyszałam krzyki Mateusza, który wszedł do pokoju szybkim tempem. - Musisz mnie straszyć? - odwróciłam się w jego stronę. Miał roześmianą twarz, jego uśmiech był niesamowity, może powinnam spróbować go pokochać... ? Przeszła mi myśl przez głowę. Ale nie, nie będę zapominała o chłopaku kosztem innego. - Nie chce mi się. - skrzywiłam się lekko. - Znowu chcesz być sama? - spojrzał na mnie, podszedł bliżej. - Tak. - powiedziałam krótko i schowałam się w łazience. Związałam włosy w niedbałego koka, ubrałam na siebie rurki, japonki i t-shirt, na to narzuciłam zbyt dużą bluzę. Pomimo, że było słońce, wiatr mocno wiał. Złapałam za telefon i portfel, wyszłam z hotelu. Przechadzałam się po wielkiej, zatłoczonej plaży. Nie lubiłam takiego tłoku, więc przeszłam na stronę, na której jest całkiem pusto, obok mnie przeszło maksimum dwie osoby, rozejrzałam się wokół siebie, żadnej żywej duszy. I dobrze. - stwierdziłam w myślach. Usiadłam na piasku, włączyłam mp3 i nałożyłam na uszy słuchawki. Włączyłam ulubioną piosenkę. Uniosłam głowę do góry, zamknęłam oczy, prócz muzyki było słychać lekki powiew wiatru, szum odbijających się od brzegu fal. Nic więcej, tylko ja, muzyka i morze. Zaczęłam tonąć w marzeniach. W pewnym momencie poczułam, że ktoś obok siada. Otworzyłam oczy, obróciłam się w stronę towarzysza, mimowolnie się uśmiechnęłam. - Szczęścia szukasz? - zaśmiałam się cicho do chłopaka. - Przyszedłem ci trochę potowarzyszyć. - Mateusz wyszczerzył zęby. - Dobra, a więc jak już jesteś, to możesz zostać. - nie patrzyłam na niego, patrzyłam na morze. - O czym myślisz? - czułam jak jego twarz jest zwrócona w moją stronę, czułam jego oddech na swoim policzku, czułam jego perfumy, które przypominały trochę perfumy Kamila. Czy ja kiedyś zapomnę... ? - zapytałam siebie w myślach. - Przepraszam. - wyszeptał cicho Mateusz. - Za co? - spojrzałam na niego zaciekawiona. - No, że byłem takim chamem jeszcze przed naszym zapoznaniem. - nie uśmiechał się, ale minę miał pełną powagi. - Tak, ja też nie byłam za miła. - zaśmiałam się cicho. - No a więc może zaczniemy od nowa? - uśmiechnął się do mnie szczerze i wystawił dłoń. - Mateusz jestem, miło mi. - wyszczerzył zęby. - A ja Julia, średnio miło, ale okej. - wybuchnęłam śmiechem. - Średnio? - zrobiłam dla żaru smutną minę. - Żartowałam! - krzyknęłam w jego stronę i zachichotałam cicho. Spojrzałam mu w oczy, on zrobił podobnie, jego wzrok wędrował z oczu na usta. - Wiem, że dość krótko się znamy, z jakieś dwie minuty, ale... - nie skończył, ponieważ, jego usta dotknęły moich. Poczułam jego dłoń na moim policzku, sama, ręce zarzuciłam na jego szyję. Całowaliśmy się, tak, pierwszy raz, pierwszy raz nie myślałam w takiej chwili o Kamilu, w głowie siedział mi tylko Mateusz. Oddaliłam twarz od jego twarzy. Uśmiechnęłam się, on zrobił to samo. Kiedy tak patrzyliśmy sobie w oczy, moją uwagę przykuła pewna osoba, która stała kawałek za Mateuszem. Był to chłopak, bardzo dobrze mi znany chłopak, z twarzy znikł uśmiech...
więc ponowny rozdział napisany na szybkiego. 
sama jestem ciekawa czy dobrze zrobiłam, by byli ze sobą..
ale dobra, koniec użalania się, opinia należy do was. 
Pozdrawiam ; *
konto na moblo : 
 potrzebujesz opisu? - link powyżej (:

konto na formspringu:
jeżeli macie jakieś pytania to pytajcie, chętnie odpowiem

14 komentarzy:

  1. Genialnie,genialnie,genialnie,genialnie ;d
    pisz ,pisz,pisz,pisz,pisz szybko nowy rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie no teraz się będę zastanawiać który chłopak tam stał : Alan czy może Kamil wrócił ? ;D Napisz szybko następny rozdział, błagam ;) xD.

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie pisz szybko.
    ja tez sie bede zastanawiać. stawiam że to Kamil tam stał. ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę że Alan.;D
    Ale to jest po protu świetne.!;o
    Ja czekam już na następny .!
    Pisz szybko .;D

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze zrobiłaś ;D ja się ciesze, że jest z Mateuszem ;P
    rozdział super ! czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. następny poproszę . <3
    uwielbiam Cie dziewczyno. <3
    jak wydasz jakąś książkę, to ja dam dedykacje poproszę : D świeeeeeetna . ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. super. ;)
    pisz , szybkoo. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie tam Alan stał . :D


    Jea Mateusz <3 ! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja stawiam na Alana ;DD
    pisz pisz pisz <3

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wierze, nie wierze.. jezu nie wierze.. a polubiłam Alana ! :D
    czekam, czekam !
    Madzikovva

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też stawiam na Alana bo skąd Kamil by mógł znać dokładny adres ? ; > No ale czekam na następny. ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi podoba się jak wstawiasz na początku piosenkę ;) Jak czytam też sobie ją włączam :)


    `Lullaby ;)

    OdpowiedzUsuń