środa, 15 czerwca 2011

Rozdział dwudziesty trzeci.

- Julio, rodzice czekają na ciebie na dole, chcą z tobą pomówić. - usłyszałam głos pani Bożenki. - Już schodzę. - posłałam jej uśmiech. Odeszłam od biurka i wyszłam z pokoju. - Słucham? - spojrzałam na rodziców, którzy siedzieli na kanapie, wpatrując się we mnie. - Usiądź, proszę. - uśmiechnął się tata, wskazując na fotel. - Postoję. - odwzajemniłam uśmiech. - Za tydzień święta, prawda? Za dwa tygodnie sylwester. - zaczęła mama. - No przecież wiem. - spojrzałam na nich niecierpliwie. - Postanowiliśmy te święta spędzić w Polsce, u babci, sylwester też, a pro po sylwestra, bierzemy ślub w ten dzień. - uśmiechnął się tata. - Żartujecie? - wybuchnęłam śmiechem. - Nie. Wszystko prawie jest gotowe, za dwa dni mamy samolot. Oczywiście, jeżeli się zgodzisz. - dodała mama. Stałam jak wryta, jak mogłabym się nie zgodzić? - Jasne! - krzyknęłam, po czym przytuliłam się do rodziców, uśmiechając się przy tym. - No to, pakuj się. Masz dwa dni, jedziemy tam na miesiąc, więc, weź ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy. - powiedział tata. - Mam sprawę. - spojrzałam na nich. - Może z nami jechać Nikola? - uśmiechnęłam się lekko. - Hm. Najpierw muszą zgodzić się jej rodzice, ale myślę, że nie będzie problemu, ona kończy niedługo osiemnaście lat. - zaśmiała się mama. - Tak samo jak ty. - uśmiechnął się tata. Bez odpowiedzi zostawiłam rodziców i przeszłam do góry. - Nikola? Za 5 minut w parku. - powiedziałam do słuchawki, po czym nałożyłam na siebie kurtkę, ubrałam kozaki i wyszłam. Szłam powoli, park był tuż obok mojego domu, na ławce siedziała już Nikola. - Coś się stało? - spojrzała na mnie. - Zapytaj się rodziców, czy możesz ze mną jechać do Polski, na miesiąc, za dwa dni. - zaczęłam szybko. - Że co ? - zaśmiała się cicho . - No normalnie, zapytaj, proooszę! - spojrzałam na nią. - Ale serio mówisz? - uśmiechnęła się. - No! - krzyknęłam w jej stronę i zaczęłyśmy się śmiać. - Dobra, dam ci odpowiedź na gadu. - pożegnałyśmy się i każda poszła w swoją stronę. Z Nikolą przyjaźniłam się od początku, była osobą, której wiedziałam, że mogę zaufać, wiedziałam, że mogę na nią liczyć. Do domu doszłam szybko, możliwe, że ten mróz na zewnątrz mnie tak poganiał. Usiadłam przed komputerem, dałam się na dostępną i od razu przyszła wiadomość z treścią ' Mogę ! ', po odczytaniu jej, zaczęłam cieszyć się jak głupia, popisałam z nią do wieczora, po czym wyłączyłam komputer, wzięłam prysznic  i okryłam się ciepłą kołdrą. Dopiero wtedy naszły mnie myśli, o Kamilu. Jak to będzie, czy kiedy go zobaczę wróci to co było dwa lata temu? - Jak ma wrócić, jeżeli jeszcze nie odeszło? - zapytałam samą siebie. Racja, nie zapomniałam o nim, a miałam, miałam na to dwa lata, nie odzywałam się z nim przez ten długi czas, napotykałam się nawet na jego opisy na gadu pt. ' kocham cię .. ' , byłam pewna, że zapomniał, że ma inną, kocha inną, bałam się swoich domyśleń. Po tym liście, tym bardziej. Tak,  skłamałam, ale to dla jego dobra, dla mojego również, on, nie mógł pamiętać, ja nie mogłam pozwolić, by pamiętał. W pewnej chwili moje rozmyślenia przerwał dźwięk nadchodzącego sms-a. Od nieznajomego. ' Kiedy wrócisz, robimy spotkanie klasowe, Maja. ' -Spotkanie klasowe? - wyszeptałam cicho. Trochę za wcześnie, ale jak tak, to spoko, już dawno nie widziałam się z tymi ludźmi. A co z Kamilem? - pomyślałam. ' Kamil też ma być? ', wysłałam i po chwili dostałam odpowiedź. ' Nie. Gra jakiś koncert w Londynie. ' Po przeczytaniu odetchnęłam z ulgą, a zarazem zrobiło mi się smutno. Z jednej strony nie chciałam go widzieć, a z drugiej bardzo za nim tęskniłam. Byłam ciekawa czy się zmienił, nie tylko  w wyglądzie, ale i charakterze. Wygląd, spoko, mogłam wejść tylko na stronę plotkarską i mam jego zdjęcie, ale to nie jest to samo co w rzeczywistości...

rozdział krótki, ale to dobrze.
co za dużo to nie zdrowo ;* 
pozdrawiam .

9 komentarzy:

  1. twoje opowiadanie jest świetne <3
    a to dziwne.. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. super ; *
    już nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. I kolejny świetny rozdział . ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. tak zgadzam się w 100%, że twoje opowiadanie jest świetne ;DD czekam na kolejny rozdział ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zatrzymałam się na ślubie :D Niejasny moment ;) Szkoda,że Kamila nie spotka :(( Ja go tam lubię ^^

    Madzikovva

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy dodasz następny rozdział ? ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę zebrać wszystko w kupę, ogarnąć to i owo jak będzie dalej, czekam na wenę, ale myślę, że już niedługo ;))

    OdpowiedzUsuń